Design inspirowany farbą i wodą

autor: Agnieszka Jaszczyszyn dnia 12 czerwca 2012

Uwielbiam dobry design – pod każdą postacią i w każdej dziedzinie życia. Oglądając niesamowite przedmioty stworzone przez artystów nie mogę się oprzeć chęci posiadania wszystkich tych cudownych rzeczy :) Dlatego pomyślałam, że od czasu do czasu będę się z Państwem dzielić tym w czym się zakochałam ;) Dzisiaj będą to meble i przedmioty codziennego użytku zainspirowane pluskiem wody, kroplą lub lejącą się farbą. W tych zwyczajnych-niezwyczajnych rzeczach ruch został zatrzymany i „uwięziony” a efekt tych zabaw jest zadziwiający i naprawdę niepowtarzalny.

To najbardziej niesamowity stół jaki widziałam! Zaprojektował go John Nouanesing – młody designer mieszkający we Francji. Do życia podchodzi z dystansem i humorem co widać nie tylko w jego pracach ale również po tym co pisze na swojej stronie.  Stół jego projektu o zabawnej nazwie „Paint or die but love me” jest absolutnie wspaniały, oryginalny i intrygujący!

stol

Kolejnym świetnym pomysłem zainspirowanym farbą jest cała kolekcja blaszanych lamp, półek i zegarów o jakże trafnym tytule „Oups” ;) Wymyśliła to wszystko francuska designerka Nathalie Bernollin. Tu można znaleźć więcej zdjęć.

lampa

 

lampa farba

 

Niemiecki designer Niels Römer w wyniku współpracy z duńska firmą Menu stworzył nietuzinkową kolekcję silikonowych pater na owoce. Różnią się kolorami i kształtem ale wszystkie wyglądają jak ogromna kropla farby rozpryskująca się o podłoże. Dla zainteresowanych: patery można kupić w sklepie internetowym.

patery

 

Taką spadającą kroplą zainspirował się również Michael L. Wendel, który zaprojektował nietypowy fotel „Splash Lounge Chair”.

fotel Splash Lounge Chair

 

A tu kolejne inspiracje… kleksami ;)

Umywalka „Splash” włoskiej firmy Disegno Ceramica urzeka niebanalnym kształtem. Do wyboru mamy kilka form i kolorów (żółty, zielony, pomarańczowy i oczywiście biały) Występuje jako wersja nablatowa lub wisząca. Więcej tutaj.

umywalka pomaranczowa

 

umywalka zielona

 

Julian Appelius zaprojektował dla firmy Pulpo wieszaki „Drop”. Okazały się prawdziwym hitem! Występują w różnych rozmiarach i wielu kolorach. Można je kupić w kilku internetowych sklepach:

- domosfera

- czerwona maszyna

- crazyshop

wieszak Drop zielony

 

Kolejne wieszaczki „Splash” inspirowane kleksem. Oba nazywają się tak samo ale pochodzą od różnych producentów.

Producent: Steel Design

Wieszaczki ze stali malowanej proszkowo w trzech kolorach: czerwonym, czarnym i srebrnym (oglądaj tutaj).

wieszaczek czerwony

 

I mniejszy wieszaczek a właściwie haczyk firmy Grund. Idealny do łazienki, również w kilku wariantach kolorystycznych (oglądaj tutaj).

wieszaczek fioletowy

 

I na koniec niewielki gadżet również w kształcie kleksa i również o nazwie „Splash” ;) Jest to podkładka pod szklankę a zarazem otwieracz do kapsli. Pomysłowe i przyjemne dla oka (oglądaj tutaj).

otwieracz splash

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Pietrzak

 

Kategoria: inspiracje

Komentarzy: 3
  1. Malwina stały link

    A mnie cieszy, że budynki użyteczności publicznej są projektowane z coraz większym polotem i finezją. Jakież było moje zaskoczenie gdy kilka dni po przeczytaniu tego artykułu zauważyłam takie same wieszaki we wrocławskim Aquaparku.
    Może i sam aquapark nie jest jakimś designerskim ewenementem, ale tego typy elementy zdecydowanie nadają mu wyrazu. Niby detale, ale o nie też warto zadbać.

  2. Łukasz stały link

    Pani post na blogu przypomniał mi o niedawno znalezionych plamach za meblami ;): dziecięcej i nieco bardziej eleganckiej.

    Swoją drogą – świetną kolekcję Pani zebrała.

    • Panie Łukaszu, świetne te plamy Pan znalazł! Nie wszystkie jak widać są niepożądane ;) Odpowiednio zaaranżowane mogą stanowić ciekawą ozdobę wnętrza. Szkoda, że jak byłam dzieckiem i wylałam atrament na białe biurko to plamy nie były modne… Moja mama miała wtedy bardzo surową minę i nie podzielała moich pomysłów na nadanie meblom nowego, jakże oryginalnego wyglądu ;)

Zostaw odpowiedź

Notka: XHTML jest dozwolony. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Subskrybuj kanał RSS z komentarzami do tego wpisu